Karkonosze Informator - Megaportal Humoru filmy,fotki. - Opłaty za środowisko - next - seriale,kabarety online - dekoratornia - Tworzenie stron - strony internetowe - krakow lodging - Przeprowadzki - klatki dla królików - sale konferencyjne - Projekty domów - praca - Filmy bez limitów - wieczory panieńskie

Wprowadzenie :: Urodziny :: Urodziny cz2 :: Urodziny cz3 :: Urodziny cz4 ::
W czasie gdy Blank & Jones rozdawali autografy, gadżety i robili sobie zdjęcia z fanami za konsoletą stanęła największa polska gwiazda tej nocy - Tiddey. Takich braw i okrzyków "Tiddey, Tiddey, Tiddey" już dawno nie słyszałem. Zresztą byłem przekonany, że po Blank & Jones nikt nie zwróci uwagi na to kto jeszcze gra. Myliłem się. Klubowicze chcieli Tiddeya, chcieli by zrobił z nimi to, do czego doprowadzili ich Blank & Jones. I tak też się stało. Darek rozpoczął swojego pełnego energii seta i zagrał Trance wielkiego formatu. Lawirował pomiędzy kojarzonymi z nim hitami, a nowościami, które obecnie są w jego sercu. Tiddey bardzo się rozwinął w minionym roku - skupiony na pracy w studio nad swoimi produkcjami i warsztatem producenckim zaniedbał nieco swoich fanów przez co część z nich zdecydowała się w minionym roku nie oddać na niego głosu w rankingu FTB TopDJ. Dzisiaj Tiddey jest zupełnie innym DJ - bardziej dojrzałym, którego produkcje grane są przez Blank & Jones, Armina Van Buurena, Marco V, czy Seana Tyasa. W tej tonacji był również jego set. Zresztą gdy zagrał swoje przeboje Rain of Tears, Taylla, Feel Destinantion 2007 czy Sharks to klubowicze rozpoznali ich nuty i zaczęli skandować "Tiddey, Tiddey, Tiddey".
Valid HTML | Szablon by Sliffka